Dzikie Pola

Wyobraź sobie, że stoisz na brzegu Szumiłówki w 1600 r. Wokół — nic. Żaden dokument nie zna tego miejsca. Żaden rejestr nie wspomina ani wsi, ani chutoru, ani nawet drogi. 28 mil kwadratowych pustki w dorzeczu Markówki — lewego dopływu Dniestru, gdzie tylko stepowy wiatr i tatarskie ścieżki.

«...obręb dorzecza Kosnicy (Markowki)... przestronny, 28,05 m. kw. ... dopóźna pozostawał pustynią, która właśnie na pocz. XVII-go w. dopiero zaludniać się zaczęła.»

Jabłonowski A. — Ziemie ruskie, T. 3, s. 724
Jabłonowski, Ziemie ruskie T.3, s.724–725
Jabłonowski — Ziemie ruskie, T. 3, s. 724–725 «Na Kosnicy i Kamienicy» — opis dorzecza Markówki jako pustyni do początku XVII w.
Źródła dziejowe, T. XXII (1897), s. 724–725

Jedna rzeka — cztery nazwy

Jabłonowski wprost utożsamia Kośnicę z Markówką: «dorzecza Kosnicy (Markowki)» (s. 724). Gdzie indziej: «Markowkę u źr. Kosnicy» — „Markówkę u źródeł Kośnicy" (s. 735). Beauplan podpisuje tę samą rzekę jako Konczemniecza R. Współczesna nazwa to Markówka (62 km, dorzecze 899 km²), lokalna nazwa górnego biegu — Szumiłówka.

NazwaŹródło
MarkówkaWspółczesna oficjalna nazwa
SzumiłówkaLokalna nazwa górnego biegu
Kośnica (Kosnica)Jabłonowski, T. 3 — od nazwy ujścia
Konczemnica (Konczemniecza)Mapa Beauplana (1650)

Rzeki regionu (wg Jabłonowskiego, s. 724)

Jabłonowski liczy 28 mil kwadratowych jako dorzecze Kośnicy (Markówki) «oraz Kiserniaku i Kamionki — razem wziętych». Czyli Kiserniak i Kamionka to osobne dopływy Dniestru, nie Kośnicy. Słownik geograficzny (T. 4) precyzuje: główna rzeka nosi nazwę Oknyca (Ohnica), a Suchy Kiserniak — to tylko jej lewy dopływ: «Zabiera z lewego brzegu pod Oknicą wsią rzeczkę Suchy-Kisierniak». Na mapie podpisujemy ją nazwą historyczną — Kiserniak.

RzekaTypOsiedla
Jałaniec (Jełaniec) dopływ Kośnicy, od zachodu Łosiw; na mapie Beauplana — Załaniec R.
Olszanka (Olszanka) dopływ Kośnicy, od zachodu Oszanka / Wilszanka
Kamionka (Kamionka) odrębny dopływ Dniestru Na mapie Beauplana — Kamieneczna R.; źródła ze wsi Hołubecze; Kamienica Dniestrowa (przy ujściu), Popeliuchy (przy wierzchowinach)
Kiserniak (Kiserniak / Ohnica) odrębny dopływ Dniestru Współ. nazwa — Oknyca; od Kałyniwki przez Trybusiwkę, Hrabariwkę, Oknycę do Kuźmyna (Dniestr). SG: «dopływ Dniestru z lewej strony»

To nie jest przesada. Zbiór „Dokumenty województwa bracławskiego 1566–1606 z archiwum Piso­czyńskich" (oprac. Krykun, Piddubniak, Winniczenko; Lwów, 2008) zawiera ok. 430 aktów z czterdziestu lat — sądowych, ziemskich, majątkowych — i żaden z nich nie wspomina osady na tej pustyni. Na skraju pustki stały Raszków, Kamienica, Jampol, Busza — ale trzymały się brzegu Dniestru. Wielkie ośrodki — Niemirów (~67 km), Szpików (~47 km), Bracław (~53 km) — były daleko. Pomiędzy nimi — „pustynia", Dzikie Pola.

Czego NIE ma: najbliższe wsie w rejestrach 1566–1606 r.

Wieś Pierwsza wzmianka Status do 1606
Miastkówkado 1648 (Beauplan)nie istnieje
Markówka1626–1628 (Czetwertyńscy)nie istnieje
Wielka Kiśnica1605 (przywilej)nie istnieje
Mała Kiśnicapo 1626nie istnieje
Wilszankado 1648 (Beauplan)nie istnieje
Hariaczkiwkado 1648 (Beauplan)nie istnieje
Hołubeczedo 1648 (Beauplan)nie istnieje
Według rejestrów podymnego z 1629 r. (AJUZR VII.2) oraz lustracji 1566–1606 r.

Kto trzymał pustynię

W pustce mimo wszystko był gospodarz. Już w 1459 r. litewski książę Symeon Olelkowicz potwierdził swojemu słudze Szaszkowi prawa do jego «otczyzny i dziedzizny» nad rzekami Rusawą, Kośnicą i Kamienicą — między Szlakiem Kuczmańskim a Dniestrem. Ale były to jedynie «sieliszcza puste» — puste sieliszcza. Jabłonowski tłumaczy ten termin wprost: «sieliszczem» — to «siedlisko spustoszałe dawnego sioła, zburzonej wsi» (T. 3, s. 185). Ślady są — żywych ludzi nie ma.

Potomkowie Szaszka — ród Szaszkiewiczów, drobna szlachta wołyńska — trzymali te ziemie przez stulecia, ale sami na nich nie mieszkali. Jeszcze w 1569 r. przebywają na Wołyniu, a bracławskie grunty pozostają «sieliszcza Podniestrskie i Zapolskie na Kosnicy i Kamienicy». „Pustynia" nie oznaczała całkowitej pustki — na tych ziemiach wypasano bydło i trzymano pasieki, ale stałych osad nie było.

«Szaszkiewicze — ród wołyński ale bardzo już wcześnie uposażony w Bracławszczyznie; nadanie bowiem z r. 1459 … jest jakoby już potwierdzeniem jedynie posiadania jego ojcowizny i dziadowszczyzny, położonej nad rz. Rusawą, Kosnicą i Kamienicą, pomiędzy szlakiem „kuczmańskim” i Dniestrem.»

Jabłonowski A. — Ziemie ruskie, T. 3, s. 605
Jabłonowski, Ziemie ruskie T.3, s.604–605: artykuł Szaszkiewicze
Jabłonowski — Ziemie ruskie, T. 3, s. 604–605 Artykuł „Szaszkiewicze" — nadanie z 1459 r. od Symeona Olelkowicza, „puste sieliszcza" na Kośnicy i Kamienicy między Szlakiem Kuczmańskim a Dniestrem.
Źródła dziejowe, T. XXII (1897), s. 604–605

Konflikt z Zamoyskimi

Od początku XVII w. pustka zaczyna przyciągać uwagę magnatów. W 1604 r. Szaszkiewicze prowadzą spór z Zamoyskimi o  «grunt Dragoszowski» nad Rusawą — ziemię, którą Komarowie bez prawa sprzedali Zamoyskim. Na tym gruncie Zamoyscy zbudowali miasteczko Komargród z zamkiem, a później także Tomaszpol.

W 1609 r. konflikt się zaostrza. Mikołaj (chorąży bracławski) i Fedor Szaszkiewicze wnoszą do sądu dwa oddzielne pozwy przeciwko kanclerzowi i hetmanowi koronnemu Janowi Zamoyskiemu: za najazd sług i poddanych na grunty Kośnickie i Rusawickie oraz zabranie bydła, a także za najazd na grunty Tymonowskie i zabranie bydła «różnego, znaczną sumę stanowiącego».

Zwróćmy uwagę: ziemia „pusta", ludzi nie ma — ale bydło jest. Szaszkiewicze mieszkali w Tymoniwce (rz. Sielnica, dopływ Bohu) i stamtąd pędzili bydło na wypas do swoich „pustych sieliszcz" w dorzeczu Kośnicy — dziesiątki kilometrów na południowy zachód. Zamoyski, dopiero co zbudowawszy Komargród nad Rusawą (między Tymoniwką a Kośnicą), znalazł się w środku ich trasy — i przechwycił bydło. Dlatego też dwa oddzielne pozwy: za grunty Kośnickie (odległe pastwiska) i za grunty Tymonowskie (bliżej domu).

Jabłonowski, Ziemie ruskie T.3, s.606–607: ciąg dalszy Szaszkiewicze
Jabłonowski — Ziemie ruskie, T. 3, s. 606–607 Spór z Zamoyskimi o „grunt Dragoszowski" nad Rusawą. Sprzedaż Kośnicy i Kamienicy Czetwertyńskim (1626).
Źródła dziejowe, T. XXII (1897), s. 606–607
Jabłonowski, Ziemie ruskie T.3, s.144–145: najazdy magnatów
Jabłonowski — Ziemie ruskie, T. 3, s. 144–145 «R. 1609 skarżą się Szaszkiewicze na kancl. Żamojskiego o najazdy jego sług: na Kosnicę i Rusawę, na Tymonówkę, na Dolenki Markowe.»
Źródła dziejowe, T. XXII (1897), s. 144–145

Pierwsza próba — przywilej z 1605 r.

Szaszkiewicze nie tylko się procesowali — rzeczywiście próbowali osiąść. W 1605 r. król Zygmunt III wydaje przywilej braciom Mikołajowi i Fedorowi Szaszkiewiczom: pozwolenie na gruncie Kiśnicy «założyć zameczek i osadzić miasteczko» z jarmarkami.

«Осада и волност мЪстскаа Шашкевичом во именю их Косницы»

Metryka Ruska (Litewska), dok. 66 (RGADA, ф. 389, оп. 1, д. 204)

Przywilej z 1605 r. pozostał na papierze. Zameczka nie zbudowano, miasteczka nie osadzono. Cztery lata później Szaszkiewicze procesują się już z Zamoyskim o bydło — a nie o osadników, bo osadników nie ma. Jeszcze siedemnaście lat później, w 1626 r., sprzedadzą te ziemie. Nie wsie — a wciąż te same «sieliszcza», puste miejsca, gdzie kiedyś ktoś żył.

Dlaczego? Ziemia między Szlakiem Kuczmańskim a Dniestrem — to nie jest tylko pustka. To korytarz najazdów tatarskich, jedna z głównych dróg, którymi ordy szły na Podole i Wołyń. Grunty żyzne, wody pod dostatkiem — Markówka, Jałaniec, Kamionka, dziesiątki mniejszych potoków. Ale każda osada na tym szlaku stawała się pierwszym celem. Aby tu przetrwać, potrzebne były nie przywileje — a zamki, garnizony i siła, na którą drobnej szlachty wołyńskiej nie było stać.

AGAD, MK 182, k. 185v–187v (przywilej z 1637 r.)

Ponad półtora stulecia ród Szaszkiewiczów trzymał tę ziemię — od nadania z 1459 r. do sprzedaży w 1626 r. I przez cały ten czas nikomu nie udało się jej zasiedlić. Ani książętom litewskim, ani królowi Zygmuntowi, ani samym Szaszkiewiczom. Ale w 1626 r. pojawia się nabywca — książę Stefan Światopełk-Czetwertyński — który wreszcie zrobi to, czego nikomu się nie udało.

Jabłonowski A. Ziemie ruskie, T. 3, s. 725–726